sobota, sierpnia 20, 2005

Mały Miś


Właśnie posprzeczałam się z Lutkiem. To był jak zwykle drobny spór. Właściwie niepotrzebny. No ale czasami musi być prawda?? Nie, nie prawda. Właśiwie to nie wiem dlaczego się z nim pokłóciłąm. Chyba za dużo wymagam. Biedny ten mój Miś. E tam to ja jestem biedna. :) A tak naprawde to strasznie go kocham. I kocham spędzać z nim czas. Robić cokolwiek byleby z nim. Cholera a właśnie przed chwilą o to się z nim pokłóciłam On był zmęczony a ja chciałam rozmawiać. Mowie mu, że mnie nie rozumie a to ja go nie rozumiem. Rozumiem ale czasami mam za dużo energii w sobie i jak mi się nie chce czegoś robić to robię się marudna - nie wierze że się do tego przyznaje. Boże jak ja kocham tego misia. Wiem, wiem powtarzam się. Ale chce żeby to wiedział szanowny Pan Miś i wszyscy inni. Bo to taki mały miś, jak śpi wygląda jak mały grzeczny chłopiec. Mały lutuś. Moje dzieciątko. A jak nie śpi to jak niegrzeczny miś :), który ciągle chciałby walczyć z falami. Ale nie ma z kim, bo żabka nie chce i panikuje, a Ameliusza jeszcze nie ma :) Co tu dużo mówić( a raczej pisać) - jak to mówi mój Miś , Kochany jest. Wiem, że zrobiłby dla mnie wszystko i nie ma takiej rzeczy, której ja dla niego nie mogłabym zrobić, no może po za jednym - głaskaniem plecków :) to akurat żart ,robię to prawie codziennie. Jak by to powiedział Michal no właśnie prawie codziennie.
Nie potrafie fajnie pisać i nie potrafie w słowach ująć tego co czuje, ale mam nadzieje że ty wiesz jak bardzo cię Kocham i że wystarczająco ci to okazuje a jak nie to się będę bardziej starać.
Kocham cię.