piątek, marca 24, 2006

Gabinet lekarski - w poczekalni

Mała ja siedząca w małej poczekalni, pomiędzy dwoma nie małymi paniami wsłuchując się z przerażeniem w dialog w/w Pań:

- Kobiety są zdecydowanie silniejsze od mężczyzn, moja siostra 2 tygodnie chodziła z zawałem.
- Ha jedna z mojego osiedla miała siedem i dopiero za ósmym padła, a faceci odrazu padają. Mój znajomy odrazu za pierwszym razem.
- Kochana a mój mąż usiadł przy stole do kolacji, padł na stół i koniec, próbowali go jeszcze ratować i męczyli go i męczyli, ja mówie koniec, już go zostawcię,bo ile można.
W nogi - myślę, po czym usłyszałam jedynie "nastepny proszę".

2 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

konkursik na naj bloga na www.pati-patrycja-z.blog.onet.pl

2:24 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Hejka!! Bardzo podoba mi sie twoj blogasek!! Jest warty czytania i ogladania!! Wejdz na www.domanszczanka.blog.onet.pl jesli chcesz uczestniczyc w mojim konkursiku!!!Jakby co to ja jestem kolezanka Pati!! Misia:D:D:D

9:55 PM  

Prześlij komentarz

<< Home