wtorek, sierpnia 30, 2005

Moleskine

wtorek, sierpnia 23, 2005

Złe wychowanie

Za każdym razem jak kłóce się z rodzicami to mówie sobie, że nigdy nie będe tak postępowała ze swoimi dziećmi ( których jeszcze nie ma :) jak oni ze mną. I żeby rzeczywiście do tego nie doszło przydałoby się zapisać pewne uwagi tak, żeby nie zapomnieć. No widzicie jak tak siadam do pisania to nic mi do głowy nie przychodzi. Najlepsza jest ta chwila w której dochodzi do spięcia. A jest takich chwil mnóstwo, ostatnimi czasy nawet często, więc trudno je wszytskie spamiętać.
Spróbuje jednak coś sobie przypomnieć, a najwyżej póżniej dopisze.
Najlepiej ująć to w podpunktach :
1. nie będę kłócić się przy dzieciach z ich ojcem
2. nie będę się kochać wiedząc, że mogą to usłyszeć, bądż co gorsza zobaczyć
3. nie będę się na nich wyżywać
4. nie będę im rozkazywać w przypadku gdy będę czegoś potrzebowała
5. do powiedzmy 18 roku życia nie będą pracowały
6. .....

Liga Mistrzów

Siedze u Misia w pokoju. Od kilku godzin ogladam seriale. A dlaczego? Bo Misio gra w menagera.Mial mi wymasowac plecki i chyba z 5 min tylko masowal . A teraz co robi?? Oglada mecz. Jak jest liga mistrzow.Zabka nie istnieje. Prosze zeby mi pryniosl jedzonko i picie. i Co slysze. ZA CHWILE. Acha super. Ciekawe co powie jak przyjedzie do mnie. A ja :
- przywitam go
- wyciagne mu jedzenie i sam sobie nalozy
- pojde sie kapac
- jak skoncze to pojde do pokoju podczas gdy misiu bedzie siedzial w salonie
- zaczne grac w menagera i skoncze po 2 godz.
- przytule sie do niego jak zacznie marudzic, wczesniej nie
- poglaskam 5 min plecki
- bede czekala na mecz( w moim przypadku np. festiwal filmowy )
- jak misio poprosi o jedzonko i herbatke to powiem za chwile bo akurat zacznie sie festiwal, przeciez nie moglabym przegabic wstepu . W ZYCIU.

poniedziałek, sierpnia 22, 2005

Zabka

sobota, sierpnia 20, 2005

Mały Miś


Właśnie posprzeczałam się z Lutkiem. To był jak zwykle drobny spór. Właściwie niepotrzebny. No ale czasami musi być prawda?? Nie, nie prawda. Właśiwie to nie wiem dlaczego się z nim pokłóciłąm. Chyba za dużo wymagam. Biedny ten mój Miś. E tam to ja jestem biedna. :) A tak naprawde to strasznie go kocham. I kocham spędzać z nim czas. Robić cokolwiek byleby z nim. Cholera a właśnie przed chwilą o to się z nim pokłóciłam On był zmęczony a ja chciałam rozmawiać. Mowie mu, że mnie nie rozumie a to ja go nie rozumiem. Rozumiem ale czasami mam za dużo energii w sobie i jak mi się nie chce czegoś robić to robię się marudna - nie wierze że się do tego przyznaje. Boże jak ja kocham tego misia. Wiem, wiem powtarzam się. Ale chce żeby to wiedział szanowny Pan Miś i wszyscy inni. Bo to taki mały miś, jak śpi wygląda jak mały grzeczny chłopiec. Mały lutuś. Moje dzieciątko. A jak nie śpi to jak niegrzeczny miś :), który ciągle chciałby walczyć z falami. Ale nie ma z kim, bo żabka nie chce i panikuje, a Ameliusza jeszcze nie ma :) Co tu dużo mówić( a raczej pisać) - jak to mówi mój Miś , Kochany jest. Wiem, że zrobiłby dla mnie wszystko i nie ma takiej rzeczy, której ja dla niego nie mogłabym zrobić, no może po za jednym - głaskaniem plecków :) to akurat żart ,robię to prawie codziennie. Jak by to powiedział Michal no właśnie prawie codziennie.
Nie potrafie fajnie pisać i nie potrafie w słowach ująć tego co czuje, ale mam nadzieje że ty wiesz jak bardzo cię Kocham i że wystarczająco ci to okazuje a jak nie to się będę bardziej starać.
Kocham cię.

środa, sierpnia 17, 2005

" I wish for my music to be heard in the year 2020 " - Astor Piazzolla

wtorek, sierpnia 16, 2005

Ewangelia wg. św. Tomasza


W 1945 roku został odkryty zwój w Nag Hamadi, który opisano jako "Sekretne kazania żyjącego Chrystusa" . Zwój, ewangelia św. Tomasza głoszona przez uczniów to najlepszy zapis słów Jezusa Chrystusa jaki posiadamy. Watykan odmówił rozpoznania tej ewangelii i uznał ją za herezję.

" Królestwo Boga jest wewnątrz Ciebie i wokół Ciebie!
Nie budynki zdobione z drewna i kamienia.
Podziel kawałek drewna i ja tam będę,
Podnieś kamień i znajdziesz mnie."

niedziela, sierpnia 07, 2005

1,618


1,618 - liczba fi. Wszyscy , którzy czytali "Kod Leonarda Da Vinci" na pewno slyszeli o tej liczbie.
Tzw. boska liczba zainteresowała mnie na tyle, by na swojej stronie umieścić cytat z książki najlepiej ją definiujący.


" (...) liczba fi wywodzi się z ciągu Fibonacciego - jest to ciąg rosnący słynny nie tylko dlatego, że każdy kolejny wyraz równa się sumie dwóch poprzednich, ale dlatego, ze iloraz wyrazów sąsiadujących mają zadziwiającą cechę, a mianowicie są zbliżone do liczby 1,618 - czyli liczby fi!
Pomimo pozornych mistycznych początków matematycznych liczby fi, wyjaśniał Langdon, prawdziwie zaskakującym aspektem fi jest jej rola jako fundamentalnej jednostki, którą posługuje się natura. Rośliny, zwierzęta, nawet ludzie - ich podstawowoe wymiary z zadziwiającą dokładnością wyrażały się fi do jedności. Wszechobecność fi w przyrodzie (...) z pewnością i bezsprzecznie wychodzi poza ramy przypadku. Starożytni uważali, że liczba musiała być zamierzona przez samego stwórcę. Pierwsi naukowcy głosili, że jest to boska proporcja.
(...) Człowiek witruwiański nazwany tak na cześć Marka Witruwiusza, genialnego rzymskiego architekta, który sławił boską proporcję w swoim traktacie " O architekturze " .
Nikt nie rozumiał boskiej struktury ludzkiego ciała lepiej niż Leonardo Da Vinci. Ekshumował nawet zwłoki, żeby mierzyć dokładnie proporcje budowy kostnej człwoeika. On pierwszy wykazał, że ludzkie ciało jest dosłownie zbudowane z elementów, których proporcje wymiarów zawsze równają się fi "